wtorek, 2 września 2014

Kobiecość lasem pachnąca – „Legenda o pięknej Julci i inne opowiadania”, Bohumil Hrabal

Każdy, kto miał przyjemność czytać Postrzyżyny lub Wesela w domu z pewnością przyzna, że Bohumil Hrabal rozumiał kobiety. A żeby je rozumieć, trzeba je kochać, to oczywiste. I opowiadania z tomu Legenda o pięknej Julci to potwierdzają – wielbiciel, miłośnik, czciciel wręcz płci pięknej, oto kim był mistrz Hrabal.

Odsłona pierwsza – Cygańska romanca. Spotkana przypadkiem na ulicy Cyganka, szelma gotowa oddać się za nowy sweterek, okazuje się tą, która nadaje sens życiu i pozwala odzyskać utraconą wiarę w siebie. Jest czarodziejką – sprawia, że niepozorny Gaston Koszulka zaczyna wierzyć, że nie musi być Fanfanem Tulipanem, że hydraulik jest bardziej potrzebny niż pajac skaczący po dachu z szabelką, że to on jest prawdziwym bohaterem... Wraz z pocałunkami tchnie w niego nowe życie i odwagę:
- Ale co byś zrobił, gdyby mama oświadczyła stanowczo: „Z Cyganką? Ożenisz się z nią tylko po moim trupie!”? Co byś zrobił? 
- Powiedziałbym: „Mamo, połóż się, niech przejdę po tobie!” (s. 49).
Odsłona druga – Siostra Beatrycze. Dowód na to, że adresatką miłosnego utworu może być też zakonnica. Odważna, gotowa do poświęceń, jak nikt inny lecząca niepokoje upośledzonych dzieci, którymi się opiekuje, silna siłą płynącą z góry, ale nie odczłowieczona... Tak jak każda inna przedstawicielka jej płci rumieni się na myśl o przystojnym mężczyźnie, uśmiecha lekko, gdy mówi o księdzu proboszczu z Mcel, u którego spowiada się co kwartał i który tak podobny jest do świętego Augustyna, „młodego śniadego młodzieńca, który zalecał się do dziewcząt w Kartaginie”. Bo nie ma ludzi odciętych od swojej płci, a miłosny rumieniec jest najbardziej naturalną rzeczą na świecie.
I ujrzałem wszystko, i to, że jako zakonnica nie jest wcale traumatycznie odcięta od płci, ale wprost przeciwnie, w jej oczach było tyle zmysłowości i czystej kobiecości, że zadrżałem i spuściłem oczy, a ona tymczasem nieustannie owiewała mi twarz miłosną czułością i powiedziała mi cicho to, czego nie powiedział mi nikt, że mam ładne nogi, i ja widziałem, że ona widzi wszystko, że widzi mnie, kiedy tylko zechce, jak idę obok niej nagi, że widzi mnie, jak w letnią noc przewracam się z boku na bok w łóżku, i że będę się przewracać, ilekroć o niej pomyślę (s. 127).
Odsłona trzecia – Wariacje na temat pięknej dziewczyny. Najpiękniejsza. Utwór, który znałam już ze Święta przebiśniegu (tam – w przekładzie Jana Stachowskiego) i który tak mnie wtedy oczarował – „żegnam się znakiem krzyża, pionową linią twego przyrodzenia i poziomą twych ust”... Miłosna pieśń jak wyśpiewywana w transie, natchniony monolog zakochanego poety, ogromny obezwładniający zachwyt, pięknem kobiecego ciała i pięknem natury, które spajają się tu w jedno, Jej zapach to zapach lasu, gałązek oliwnych, gliny, a nocny spacer po zagajniku ma w sobie zmysłowość miłosnego aktu. (Jaka szkoda, że nie mogę tu zacytować całego tego opowiadania, tak bardzo na to zasługuje!).
Lecisz teraz zupełnie nisko nad ziemią jak jaskółka przed burzą, kwitnące syberyjskie kosaćce swoimi piorunochronami przekreślają twoje piersi fioletem błyskawic, na chwilę znieruchomiałaś w powietrzu jak syrena wisząca nad ladą starych aptek i sklepów, gdzie sprzedawano sprzęt dla osadników i przyprawy z kolonii, a teraz wypłynęłaś w zapach kwitnącej oliwki (s. 131).
Nawet w tytule jest kobieta, piękna Julcia, królewna Julcia, której odebrano jej skarby, którą wypędzono z pięknego zamku, pozbawiono królewskiego dziedzictwa. Prócz tego jest tu kilka cudownych opowiadań bardzo w stylu Hrabala, rozkoszne impresje, codzienne rozmowy, fragmenty życia jak zatopione w bursztynie, ale ten hołd złożony kobiecości uderzył mnie tym razem najbardziej. Czy są jeszcze tacy, którzy potrafią się tak zachwycić?

***
B. Hrabal, Legenda o pięknej Julci i inne opowiadania, przeł. Andrzej Czcibor-Piotrowski, wyd. Wydawnictwo Literackie, Kraków 1990.

Ilustracja: John William Waterhouse, Ofelia, 1889.

2 komentarze:

  1. Zaintrygowałaś mnie tym wpisem i poprzednimi tym autorem, nie znam go, ale coraz bardziej mnie ciekawi jego twórczość

    OdpowiedzUsuń
  2. Hrabala zawsze warto czytać <3

    OdpowiedzUsuń