piątek, 1 lipca 2016

Futbolowa bajka – „Jedenastka Kłapząba”, Eduard Bass

Sport to nie bajka. To godziny treningów, hektolitry potu, setki wyrzeczeń i mordercza dyscyplina. Ci najwytrwalsi i najbardziej pracowici mogą jednak liczyć na bajkowy sukces. I o tym właśnie pisze Eduard Bass w swojej Jedenastce Kłapząba.

O życiu i o sporcie

Eduard Bass
Nie ma wątpliwości, że licząca prawie sto lat powiastka Bassa o biednym rolniku Kłapząbie i jego jedenastu synach, którzy jako drużyna podbili cały futbolowy świat, to przede wszystkim propozycja dla najmłodszych. Jej cudowne odrealnienie, niezwykłe przygody młodych piłkarzy, humor, a zarazem naszpikowanie morałami to coś, co jak najbardziej potwierdza pozycję Jedenastki w czeskim kanonie literatury dziecięcej.

Ale można tę powieść odczytywać też na inne sposoby, zwłaszcza dziś. Pisząc o poczciwych, szlachetnych i pracowitych Kłapząbach Bass pokazuje młodym czytelnikom, jakimi wartościami powinni kierować się w życiu. Ale pokazuje również, nie tylko najmłodszym, jakimi wartościami należy kierować się w sporcie. Kłapząbowie docierają na sam szczyt, bo są braćmi, bo się kochają i szanują, bo grając zapominają o sobie, myślą o drużynie. Bo przestrzegają zasad fair play i nie wiedzą, co to brutalny futbol. Bo jak dzieci – którymi zresztą są – cieszą się z gry w piłkę. I nie dbają o pieniądze. W momencie, gdy pewien wyrostek uświadamia im, że grają dla pieniędzy – czar pryska, znika dziecięca radość z gry.
To prawda, że zarabialiśmy dzięki grze w piłkę, ale to nie znaczy, że graliśmy dla pieniędzy (s. 95).
To wizja idealistyczna, oczywiście, ale czy nie o to właśnie powinno chodzić w sporcie? O pasję, zdrową rywalizację, satysfakcję z pokonywania swoich słabości, radość z efektów ciężkiej pracy? Dlatego właśnie ta bynajmniej nie bajkowa droga doprowadziła Kłapząbów do bajkowego sukcesu.

Inwazja ludzików Michelin? Nie, to tylko Kłapząbowie i ich sposób na brutalnych rywali!
Uroku tej publikacji dodają oryginalne ilustracje autorstwa Josefa Čapka.

Od Bassa do Pavla

Czytając Jedenastkę zrozumiałam, jak silnie Bass inspirował innych czeskich pisarzy – jak choćby piszącego o sporcie Otę Pavla. W Bajce o Raszku, choć jej bohaterem jest postać autentyczna, mamy do czynienia z tym samym fantastycznym wyolbrzymianiem, z tym samym dziecięco naiwnym i zarazem barwnym sposobem opowiadania. Obydwa utwory są też równie silnie przesiąknięte morałem – jeśli czegoś bardzo chcesz, będziesz uczciwie pracował i włożysz w to całe swoje serce i energię, wszystko jest możliwe.

Jednastka Kłapząba to ładna opowieść o więzach rodzinnych, pochwała skromności, uczciwości i pracowitości, ale również, a może przede wszystkim – piękny wyraz miłości autora do piłki nożnej. W powieści Bassa futbol to radość, futbol to emocje, uprawia się go w każdym zakątku nieba i ziemi – grają w niego nie tylko ludożercy, ale nawet aniołowie w niebie (choć nie wszędzie wygląda tak samo...). Bohaterowie myślą futbolem i futbolem mówią. Futbol to życie, a życie jest futbolem.
A Jezusku, Panie Wasza wysokość królu, jak może się mieć taki rolnik jak ja? Gdyby nie moi chłopcy, wciąż byłoby u mnie zero-zero, a nawet jeśli wpadłby jakiś gol, to i tak zawsze okazałoby się, że był spalony (s. 46).
***
E. Bass, Jedenastka Kłapząba, tłum. Mirosław Śmigielski, wyd. Stara Szkoła, Wołów 2016.

Za uroczą opowieść o pięknie sportu, tak aktualną mimo upływu czasu, dziękuję panu Mirkowi i wydawnictwu Stara Szkoła.

[1] Denis Dervisevic / Foter.com / CC BY
[2] Wikimedia Commons
[3] Ilustracja autorstwa Josefa Čapka / zdjęcie własne z książki Jedenastka Kłapząba, wyd. Stara Szkoła
[4] Okładka książki / wyd. Stara Szkoła

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz