poniedziałek, 24 grudnia 2012

Bóg się rodzi, moc truchleje...


Drodzy moi!

Wbrew katastroficznym doniesieniom o tegorocznej Apokalipsie, jak zwykle przyszły w końcu Święta. Mam więc już po raz trzeci okazję podzielić się z Wami na łamach mojego bloga radością z tego tytułu, a także z tytułu dwóch innych drobnostek związanych z Literackimi skarbami. Po pierwsze – mające miejsce kilka dni temu drugie urodziny mojego wirtualnego dziecka (choć, prawdę mówiąc, mam wrażenie jakbym była z Wami już dużo dłużej). Po drugie – tenże post jest jubileuszowy, dokładnie setny. Mimo więc dłuższych i krótszych przestojów w pisaniu tu, osiągnęłam okrągłe sto!

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa i wyrazy uznania. Za czytanie, za śledzenie, za komentowanie. Postaram się pisać dalej, choć częstotliwość moich wpisów w ciągu najbliższych miesięcy zależeć będzie od decyzji, którą podjąć muszę zaraz po Świętach. Jeśli zdecyduję się na wielki przewrót, nadchodzący rok obrodzi w lektury, zaś jeśli nie – będzie ich bardzo, bardzo mało, prawdopodobnie jeszcze mniej niż tegoroczne żałosne trzydzieści osiem pozycji.

A wracając do Bożego Narodzenia...

Życzę Wam wszystkiego najpiękniejszego i najbardziej magicznego. Spokoju, wytchnienia, refleksji nad swoim życiem, radości z sukcesów, wyrozumiałości dla porażek. Słusznych decyzji i życia bez żalu. Kochających bliskich, przyjaciół, na których można liczyć, oraz żeby klimat świąteczny towarzyszył Wam przez cały rok. Oraz, o czym rzecz jasna nie mogłam zapomnieć, czasu na czytanie i mnóstwa arcyciekawych lektur!

Pozostając osobiście w nastroju mocno melancholijnym, kończę swoje świąteczne przesłanie adekwatnym motywem muzycznym:


Fotografia: gabriel77 (www.stockfreeimages.com)

22 komentarze:

  1. Piękne te Twoje życzenia. Życze również - spokoju, wytchnienia, refleksji nad swoim życiem, radości z sukcesów oraz jak najwięcej chwil spędzonych z książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ bym chciała! Szczególnie tych chwil z książką, bo naprawdę mi teraz tego mało. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Dołączam się do życzeń Bibliofilki :) Nie wiem, czego życzyć, czy "przewrotu", czy kontynuacji. Niech będzie według Twoich życzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Problem w tym, że sama nie wiem czy przewrotu czy kontynuacji sobie życzyć powinnam :) I to i to wyjść może na dobre, ale i na złe. Ciężki orzech do zgryzienia. Ale serdecznie dziękuję!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tobie też, Aniu :) Stokrotnie dzięki!

      Usuń
  4. Wspanialych, magicznych, pelnych radosci Swiat zycze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, i wzajemnie :)

      Usuń
  5. Jest dodatkowa okazja do świętowania i wznoszenia toastów - co czynię na początku:)
    Teraz najważniejsze. Pogodnych i zdrowych świąt Bożego Narodzenia i kondycji długodystansowca w pokonywaniu trudności:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam na śmierć o wirtualnym szampanie i torcie, ale z drugiej strony dziś wieczorem raczej wszyscy będą mieli żołądki pełne, więc może zostanie mi to wybaczone :)

      Tej kondycji chyba właśnie najbardziej mi brakuje. Tak mało mi trzeba, żeby się do czegoś zniechęcić. Więc życzenia bardzo na miejscu, dziękuję pięknie!

      Usuń
  6. Wesołych świąt i urodzin literackich oraz podjęcia jak najkorzystniejszej decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) oby rzeczywiście była najkorzystniejsza!

      Usuń
  7. Dobrych, pogodnych i rodzinnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki Zbyszku i wzajemnie, rodzinnej atmosfery i smacznego karpia :)

      Usuń
  8. Z wzajemnością! Spokojnych, radosnych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego świątecznego i trafnych decyzji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, zwłaszcza za trafne decyzje, choć miną pewnie lata zanim okaże się czy były trafne, o ile w ogóle się okaże ;)

      Usuń
  10. Eee tam, wszystkie okazje na raz: i Święta, i rocznica, i setny post. Koniecznie trzeba zadbać, żeby się uroczystość przedłużyła.
    Naio, pięknych Świąt!
    Myślę o tym Twoim dylemacie, odkąd wspomniałaś o nim u mnie w komentarzu. Mądrości życzę - w odróżnianiu intuicji od impulsu. Pa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A owszem, jest co świętować :) Dzięki za przyłączenie się do mojej radości!

      To bardzo mądre co napisałaś o intuicji i impulsie, ale Bogu dzięki emocje już nieco we mnie ostygły, odpoczęłam i wyciszyłam umysł, więc może jednak impulsy nie wejdą w grę. Pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  11. Wszystkiego dobrego, lepszego, najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram najlepsze :) Choć dobre też dobre ;) Jak by nie było - dziękuję!

      Usuń